Obserwatorzy

wtorek, 22 listopada 2011

Spotkanie robótkowe i coś jeszcze

W niedzielę byłam na spotkaniu Maranciaków w Gdańsku. Było jak zwykle wspaniale. Spotkaliśmy się w nowym miejscu- na Żabiance. Oto mała fotorelacja:








A żeby nie było, że tylko o wymiankach i spotkaniach robótkowych piszę, to pokażę Wam najnowszą pracę- szyjogrzej robiony dla koleżanki. Włóczka to Polo 20 dag. druty 4,5 Zdjęcie nieciekawe, bo robione na szybko, póżnym wieczorem.

niedziela, 6 listopada 2011

Ogłaszam wymiankę

Ogłaszam kolejną wymiankę. Tym razem jest to Wymianka Świąteczną z piernikiem i czekoladą. Skąd ten pomysł? Stąd, że właśnie z piernikiem i czekoladą kojarzą mi się Święta Bożego Narodzenia.


Oto zasady mojej wymianki:
1. Zgłoszenia przyjmuję na maila: Lucyna1826@op.pl Zaznaczam jednak, że do zabawy przyjmę tylko te osoby, które nie zawiodły w poprzednich wymiankach. Liczę, że zgłoszenia będą w pełni przemyślane i pod koniec zabawy nie będzie już dąsów, ani żadnych pretensji typu ja przygotowałam taki prezent a dostałam tylko taki itp.
2. Zgłoszenia przyjmuję do 25 listopada do północy. Następnego dnia roześlę maile z informacją kto dla kogo szykuje prezent. Zaznaczam, że to nie będą pary. Niespodzianki szykujemy do 11 grudnia. Wysyłamy je od 12 grudnia tak, aby do Świąt wszyscy zostali obdarowani. Przed wysyłką proszę o wysłanie mi zdjęcia przygotowanej niespodzianki. Prezenty wysyłamy oczywiście w ten sposób, aby posiadać dowód jej nadania.
3. W przesyłce musi się znaleźć coś wykonanego własnoręcznie o tematyce świątecznej oraz coś z piernikiem i czekoladą, ale niekoniecznie dosłownie. To może być coś w kolorze czekolady, o kształcie piernika itp.
4. Otrzymanymi prezentami chwalimy się (koniecznie!) na swoim blogu w dniu 22 grudnia, nie wcześniej!
5. Miło mi będzie, jeżeli wspomnicie o mojej wymiance na swoich blogach.

Zatem zapraszam do wspólnej zabawy.

sobota, 5 listopada 2011

Różności

Na początku przepraszam wszystkich tych, którzy oczekiwali losowania książki. Miało się ono odbyć wczoraj, ale po bardzo intensywnym dniu nie miałam już siły na pisanie posta. Zatem dziś nadrabiam zaległości. Chętnych do przygarnięcia jej było niewiele-zaledwie pięć osób. Nie bawiłam się w przygotowywanie losów, a zamiast tego poprosiłam starszą córkę o podanie cyfry od 1 do 5. Podała 2. A jako druga wyraziła chęć przeczytania książki KasiaN i to do niej ona poleci. Kasiu poproszę o adres na maila: Lucyna1826@op.pl
Tradycyjnie pochwalę się prezentami z kolejnej wymianki- tym razem jesiennej. Moją parą była Ulotne chwile. Oto jakimi skarbami mnie obdarowala:


Natomiast tu zdjęcie zawartości mojej przesyłki:


Na koniec chciałabym bardzo podziękować za wszystkie życzenia urodzinowe dla mojej córki, która skończyła 12 lat. Mimo, ze kilka osób zgadło, to nagród za to nie przewidziałam. Wybaczcie.
Witam serdecznie nowych obserwatorów mojego bloga, a wszystkich czytelników zapraszam tu jutro, bowiem mam zamiar ogłosić kolejną wymiankę.

niedziela, 30 października 2011

Trochę prywaty i znowu się chwalę

Dziś moja młodsza córcia ma urodziny. Zdaje mi się, że jeszcze tak niedawno tuliłam w ramionach małe zawiniątko, a dziś to już duża panna. Wszystkiego najlepszego córeczko!

I wybaczcie, ale kusi mnie zadać Wam zagadkę- które to urodziny?

Ale żeby nie była sama prywata pochwalę się Wam wygranym jakiś czas temu candy. Oto co dostałam od Gala Jewerly:


Pięknie dziękuję! Bransoletkami musiałam już podzielić się z córką (tą ze zdjęcia), a serwetki wykorzystam już wkrótce.

Dziękuję za wszystkie odwiedziny i każde słowo zapisane w komentarzach. Zdaję sobie sprawę, że trochę zaniedbałam swojego bloga i rzadziej niż kiedyś tu zaglądam, tym bardziej cenię tych, co mnie nadal odwiedzają.
Przypominam o mojej wędrującej książce, o której przeczytacie w poprzednim poście.

czwartek, 27 października 2011

Wymianka kawowa i wędrująca książka

Tak jak jak już wcześniej pisałam- jestem ostatnio bardzo zajętą osobą. Ogrom różnych zajęć (moich i dzieci) sprawia, że w domu jestem dopiero wieczorem. Wtedy próbuję nadrobić wszystkie domowe zaległości. Na przyjemności często brak czasu lub sił- zdarza mi się zasnąć na siedząco z szydełkiem w dłoni. Ten stan rzeczy potrwa jeszcze jakieś dwa, trzy tygodnie. Potem będzie trochę lżej. Zatem proszę o wyrozumiałość tych, którym coś obiecałam.
Tymczasem pokażę Wam wymiankowe prezenty z Kawowej wymianki zorganizowanej przez Cinkę26
Oto co dla mnie przygotowała MagiaA:

Obrazek jest wyszywany filcem. To prawdziwe dzieło sztuki. Do tego broszka w kształcie róży, przydasie i coś słodkiego co nie dotrwało do sesji zdjęciowej. Jeszcze raz bardzo dziękuję za uroczy prezent!
Natomiast moja przesyłka poleciała do Hanulek_xxx Oto jej zawartość:




Już dawno temu zapowiadałam, że będę miała kolejną książkę do oddania, a raczej do przekazania dalej. Wędrówka tej książki rozpoczęła się od Dalii, jej właścicielki. Potem była u Soulmate, a w końcu dotarła do mnie. Teraz czas najwyższy przekazać ją dalej.


A teraz słów kilka o książce. Zacytuję krótko jej streszczenie:
" Lexi, zwana Krzywozębulą lub Rozczochrańcem, budzi się w szpitalu po wypadku. Ma proste zęby, elegancką fryzurę i ze zdumieniem dowiaduje się, że jest już rok 2007, choć przecież był 2004! Mało tego, ma przystojnego męża, mieszka we wspaniałym domu, jeździ mercedesem, a z podrzędnej pracownicy firmy z wykładzinami stała się dyrektorem! Czyż nie o takim życiu marzyła? A jednak coś tu nie gra..."

Czyta się ją bardzo przyjemnie. Szczerze polecam tę lekturę. A jak ją zdobyć? Wystarczy zgłosić chęć przygarnięcia jej w komentarzu pod tym postem. Wśród chętnych 4 listopada wylosuję jedną osobę, do której ją wyślę. A że jest to wędrująca książka szczęśliwa osoba, do której dotrze ta książka przekaże ją dalej w ten sam sposób. Oczywiście w losowaniu mogą wziąć tylko osoby posiadające bloga.
Zatem zapraszam!

niedziela, 23 października 2011

Kolejne spotkanie robótkowe

Dzisiaj odbyło się kolejne spotkanie robótkowe w Gdańsku. Było nas dużo, bo aż 27 osób. Jak widać na zdjęciu były osoby znane, jak np. widoczna na zdjęciu Janeczka, ale tez pojawiło się trochę nowych twarzy.

Ale nie będę dużo pisać. Po prostu patrzcie i podziwiajcie, bo jest co podziwiać.


























Oczywiście tradycyjnie na spotkaniu poczyniłam zakupy, ale co kupiłam pokażę następnym razem.

poniedziałek, 10 października 2011

Pourodzinowo

W sobotę miałam urodziny i pewnie nie wspomniałabym o tym na blogu gdyby nie fakt, że dostałam śliczny prezent urodzinowy od Janeczki. O taki:





Cudny frywolitkowy komplecik z turkusikami. Tu jeszcze zbliżenie:







Ostatnio rzadko bywam na swoim blogu, na innych blogach też niewiele. Dzieje się tak, gdyż w natłoku obowiązków niemal codziennie jestem w domu dopiero wieczorem i te kilka godzin dnia ( i nie rzadko nocy) staram się podzielić na dzieci, dom i przyjemności. A to niełatwe...