Obserwatorzy

sobota, 3 stycznia 2026

Tradycyjnie zaczynam czytelniczo

  Jak co roku pierwszy post w Nowym Roku jest podsumowaniem czytelniczym ubiegłego roku. Co prawada zazwyczaj taki post pojawiał sie u mnie w Nowy Rok, ale w tym roku wyszło inaczej.

Czytelniczo może szału nie ma, ale fakt faktem przeczytałam o jedną pozycję więcej niż rok wcześniej.

A oto spis przeczytanych pozycji: 

1.Listy zza grobu- Remigiusz Mróz

2.Na spokojnych wodach- Viveca Sten

3. Cud grudniowej nocy- Magdalena Majcher

4. Primadonna. Biografia Bogusława Kaczyńskiego- Bartosz Żurawiecki

5. Pomroka- Agnieszka Jez

6. Trudna Sprawa - Robert Dugoni

7. Pastwa- Agnieszka Jeż

8. Poryw- Kinga Wójcik

9. Bezlitosna siła. Kastor- Agnieszka Lingas-Łoniewska

10. Bezlitosna siła. Polluks- Agnieszka Lingas- Łoniewska

11. Spektakl- Kinga Wójcik

12. Bezlitosna siła. Saturn- Agnieszka Lingas- Łoniewska

13. Bezlitosna siła. Mars- Agnieszka Lingas- Łoniewska

14. Bezlitosna siła. Revenge- Agnieszka Lingas- Łoniewska

15. Bezlitosna siła. Nicolas- Agnieszka Lingas- Łoniewska

16. Bezlitosna siła. Leo- Agnieszka Lingas- Łoniewska

17. Gangsta paradise. Reno- Agnieszka Lingas- łoniewska

18. Gangsta paradise. Katan- Agnieszka Lingas -Łoniewska

19. Gangdtsa paradise. Pako- Agnieszka Lingas -Łoniewska

20. Nikt się nie dowie- Agnieszka Pietrzyk

21. Osadzony- Kinga Wójcik

22. Szreń- KingaWójcik

23. Tamto lato- Agnieszka Lingas- Łoniewska

24. Armin- Agnieszka Lingas- Łoniewska

25. Niewinne ofiary- Katarzyna Wolwowicz

26. Osuwisko- Kinga Wójcik

Przeważają pozycjre obyczajowe. Ale czasami potrzeba literatury lekkiej. Przynamniej ja tak mam. Być może przeczytanych pozycji byłoby więcej, ale ostatnio więcej czasu wolnego poświęcam robótkom. Mam nadzieję, że znajdę czas na systematyczne pokazywanie moich wydzierganych prac, bo trochę się tego zebrało. 

W ubiegłym roku miałam nadzieję na  systematyczne wpisy na blogu. Udało mi się to połowicznie, bo jakoś tak wyszło, że od sierpnia zapadła tu cisza. Może w tym roku będę bardziej systematyczna. Przynajmniej chciałabym. Mam jeszcze kilka postanowień noworocznych, ale nie o wszystkich chcę tu pisać. A Wy macie jakieś postanowienia na ten nowy rok?

 

niedziela, 10 sierpnia 2025

Wracam po przerwie

 Znowu trochę mnie tu nie było. Dziergam dużo. Kilka rzeczy mam nawet skończonych, ale jakoś nie było kiedy lub nie było warunków zeby zrobić jakieś fajne zdjęcia ukończonych prac.

 Dzisiaj się udało, więc czym prędzej pokazuję skończoną chustę. To ta, którą dziergałam podczas wycieczki do Mediolanu.


Dane techniczne: włóczka stylish alpaca YarnArt 525 m, 150g 75% acrylic 25% alpaca

                             wymiary 180x90 cm


 A tutaj w użytku.
 
 




Na koniec jeszcze zdjęcie z wypadu nad jezioro. dziergam tu szal. Szal już skończony, wyprany. Może w nastepny weekend uda mi się go sfotografować  to pokażę go w następnym poście. 


Mam nadzieję, że w sierpniu jeszcze nie raz tutaj coś się pojawi. Miłej niedzieli.

sobota, 17 maja 2025

Kardigan

 Dzisiaj zamiast wspomnianej w poprzednim poście chusty, która poleciała ze mną jako robótka podręczna do Mediolanu i z powrotem, pokaże zrobiony jakiś miesiąc temu kardigan. Chusta jest co prawda skończona, uprana, tylko nie mam zdjęć. Niestety aura za oknem zupełnie zdjęciom nie sprzyja. Na szczęście zdjęcia kardigana miałam już zrobione kilka dni wcześniej, stąd dzisiejszy post. Mając w pamięci ostatnią nie bardzo udaną sesję zdjęciową złotego sweterka , postanowiłam spróbować zdjęć w lustrze. Może nie są super,ale chyba widaćwięcej szczegółów.

Ten kardigan wydziergałam z włóczki Everest YarnArt. Dziergałąm od góry według wzoru pani Ewy Rochalskiej, który znalazłam na You Tube. Nie umiem wklejać odnośnika do filmu, ale gdyby ktoś chciał znaleźć ten film, to po nazwiski pani Ewy znajdzie go bez problemu. Co prawda pani Ewa swój kardigan dziergała z włóczki moherowej, musiałam więc dopasować parametry do grubości Everesta.  Postanowiłam zrobić mój kardigan bez żadngo zapięcia ani paska. W razie potrzeby zapinam go paskiem skórzanym

 
Tu jeszcze zdjęcie na manekinie.


I zbliżenie na rękawy, które wykończyłamząbkami. Nie chciałam robić ściągaczy, tylko zostawiłam nieco szerszy rękaw, a na końcu zrobiłam plisę z ząbkami, któą podszyłam pod spód rękawa.


Dane techniczne: 

Włóczka Everest YarnArt kolor 7041  200g/ 320m 70% acrylic, 30% wełna. 

Zużyłam 3 motki. Robiłam całość drutami 4,5mm.

Jestem bardzo zadowolona z tego udziergu. Jest ciepły i przyjemny w noszeniu. 

Udanego weekendu, chociaż pogoda za oknem jest bardziej jesienna niż wiosenna. 

sobota, 3 maja 2025

Moje małe podróże

 Jeszcze w ubiegłym roku powstał pomysł na naszą babską , rodzinną wycieczkę. Czyli miałą to być wycieczka moja razem z dwoma córkami. W fazie planów miejsce docelowe trochę ewaluowało, bo niestety podróż trezba było dopasować do naszych prac oraz zajęć na studiach młodszej córki. W końcu padło na Mediolan. Obie moje crki już były kiedyś we Włoszech, dla mnie to była pierwsza wyprawa do tego kraju. Pojechałyśmy zaledwie na 5 dni, zatem czasu na zwiedzanie też niewiele. Byłyśmy w Mediolanie, ale zwiedziłyśmy również Bergamo oraz pojechałyśmy nad jezioro Como. Pogoda na zwiedzanie była wprost idealna- ciepło, ale nie upalnie.

Pokażę kilka zdjęć z tej naszej wyprawy. Tutaj Katedra Duomo w Mediolanie.


Dzielnica Brera pełna różnych straganów oraz mnóstwem knajpek . Bardzo klimatyczne miejsce.

 Jezioro Como.


Tu widok z punktu widokowego na jezioro Como.


Bergamo.


Zdjęć mam znacznie więcej, ale ten blog z założenia ma być robótkowy, więc tyle powinno wystarczyć.
A co dziewiarka robi , kiedy przypadkiem trafia na takie miejsce?

Oczywiście czym prędzej sprawdza godziny otwarcia i pojawia się w takim przybytku nazajutrz.
Super zaopatrzony sklep. Co prawda obsługa nie bardzo rozmawiająca po angielsku, ale jakoś daliśmy radę.



 W sklepie było kilka prac wykonanych na drutach , szydełkiem, a także coś tak mało typowego jak misa ze sznurka bądź tworzywa opleciona włóczką. Bardzo ciekawa praca.


Tu sznurki, jakich u nas w Polsce nie widziałam. Ale może nie do końca orientuję się  w temacie.


No i oczywiście nie mogło obyć się bez zakupów. Chociaż niewielkich. Len w kolorzez szałwiowym. Mała rzecz a jak cieszy.


Do włoch poleciałam oczywiście z robótką i drutami. i udało mi się z nimi wrócić. To tak dla informacji, gdyby ktoś się zastanawiał czy jest to możliwe. A co robiłam pokażę w następnym poście.

sobota, 5 kwietnia 2025

Byłam w raju

  Dla Każdej dziewiarki rajem jest oczywiście wizyta na targach włóczki.I tak się fajnie złożyo, że w ubiegły weekend będąc w odwiedzinach u starszej córki udało mi się zjarzeć na odbywają się właśnie na Stadionie Narodowym Targi Włóczki. To moja pierwsza wizyta na takiej imprezie i chyba nie ostatnia, bo bardzo mi się podobało. Oto kilka zdjęć:
















Takie tragi, to oczywiście okazja do zakupów. Oto co zakupiłam. Włóczki na dwie letnie bluzeczki, Eucalan, cudna zapinka do szali w kształcie kota, biżuteria oraz kilka przydasi.



 Tu jeszcze osobne zdjęcie biżuterii- cudnego naszyjnika z kotem i kolczyków z motylkami od "Zwisa mi"

 A tu wspomniana zapinka do szala.



Starałam się zachować umiar w zakupach, co nie przyszło mi łatwo. Postanowiłam sobie, że nie były to moje ostatnie targi, jakie odwiedziłam. Może uda mi się w końcu pojechać we wrześniu na Drotozlot do Torunia lub na kolejny Woolfashion do Warszawy na edycję jesienną w listopadzie. Zobaczymy.



niedziela, 23 marca 2025

Rock 'N' Roll

  Tak właśnie nazywa się włóczka, z której zrobiłam ten sweterek. Po raz kolejny nie potrafię podać ilości zużytej włoczki,ponieważ nie robiłam żadnych notatek przy jego wykonaniu. Teraz już notatki robię i w kazdym nastepnym projekcie będę w stanie podać ilość zużytej włoczki.

Rock' N' Roll GAZALL: 21% akryl, 70% poliamid, 9% wełna merino. Kolor bardziej wpadający w złoto. Zdjęcia niestety średniej jakości, bo mój fotograf( czytaj: mąż) nie miał weny i kręcił nosem na wszelkie moje uwagi. Postaram się zrobić jeszcze kilka zdjęć w domu przy świetle dziennym żeby oddać w pełni kolor włóczki.







czwartek, 20 marca 2025

Zaszalałam

  Zaszalałam ostatnio i poczyniłam zakupy włóczkowe. Chociaż zapasów mam wiele, to nie mogłam się powstrzymać. Nie są to żadne jedwabie, a po prostu mieszanki. Mam na część już jakiś pomysł, na pozostałe pewnie coś znajdę za jakiś czas. Włoczki zakupione w internecie u Marioli Witos z Kolorowej Włóczki. Gdyby ktoś był zainteresowany- można ją znaleźć na facebooku. Polecam.


Ciekawa jestem czy Wasze zakupy włóczkowe są zawsze pod konkretne projekty, czy tak jak u mnie _ czasem zauroczona włóczką po prostu kupuję, a z czasem dopiero wymyślam co z nich zrobić ?

A teraz zmykam. Może jeszcze uda mi się kilka rzędów przerobić swetra, który powoli kończę. Będzie co pokazać w następnym poście.