Obserwatorzy

środa, 6 stycznia 2016

WDIC 1/2016

 Witajcie w pierwszą środę 2016 roku! Na dobry początek pierwszy wpis w ramach Wspólnego dziergania i czytania organizowanego przez Maknetę. Aktualna lektura to "Cukiernia pod amorem" Małgorzaty Gutowskiej- Adamczyk. Jest to pierwszy tom z trzyczęśiowej sagi, gdzie czasy obecne przeplatają się wiem XIX. Czyta się przyjemnie. Myślę, że sięgnę po kolejne tomy.



 Dziewiarsko rozpoczęte dwie robótki- sweterek dziergany od góry melanżowej włóczki oraz początek sweterka w pasku dłubanego szydełkiem. Robótki są rozpoczęte dwie, ponieważ do telewizora( lub lektury) potrzebuje robótki na drutach, ale tak dla odmiany lubię sięgać po szydełko. Ta pierwsza, przy pomyślnych wiatrach ma szansę na finisz w ciągu tygodnia, bo jest już jej całkiem sporo. Druga natomiast jest nieco pechowa, bo już dwukrotnie była pruta do łańcuszka, ale powoli rośnie i obecnie jest jej nieco więcej niż na zdjęciu.
Dziękuję za wszystkie miłe słowa pod poprzednim postem w imieniu swoim i Maryśki. Imię kotu wybrał mój syn i takie zostanie, bez względu na to czy się ono innym podoba czy nie.

niedziela, 3 stycznia 2016

Witam

   Witajcie w Nowym Roku!
Trochę czasu mnie tutaj nie było, ale mimo wszystko nie zamierzam zakończyć blogowania. Tym bardziej, że cały czas coś dziergam, tylko czasu na publikacje ciągle brak. Chciałabym w 2016 roku znalezć tego czasu choć odrobinę więcej,żeby chociaż na bieżąco dokumentować skromną, bo skromną, ale jednak istniejącą rękodzielniczą działalność. Marzy mi się również systematyczny udział w środowych WDIC u Maknety. Tych marzeń, pragnień i postanowień znalazłoby się trochę więcej, ale tu, na blogu wystarczą mi te, o których wspomniałam.
W minionym roku wydziergałam niewiele i nie będę się o tym rozpisywać. Wspomnę jednak o przeczytanych książkach. Tak dla własnej dokumentacji i motywacji na rozpoczynający się rok.
W 2015 roku przeczytałam 22 książki. Dla wielu z Was to niewiele, dla mnie całkiem sporo. A poniżej ku pamięci tytuły:
1. "Dziewice do boju" - Monika Szwaja
2. "Okrutne żniwa" - Fran Elizabeth Grubb
3. "Wnuczka do orzechów:" - Małgorzata Musierowicz
4. " Teściową oddam od zaraz" - Małgorzata J. Kursa
5. "Pola" - Magdalena Zimny- Louis
6. "Szukaj mnie wśród lawendy" - tom1 - Agnieszka Lingas- Łoniewska
7. Szukaj mnie wsód lawendy" - tom 2
8. "Szukaj mnie wśród lawendy " tom 3
9. :Klub mało uzywanych dziewic" - Monika Szwaja
10. Rudzielce"-  Katarzyna Buziak
11. "Potem"-  Guillaume Musso
12. "Kasztelanka" - Ina Lorenz
13. "Testament nierządnicy" - Ina Lorenz
14. "Stateczna i postrzelona" - Monika Szwaja
15. "Towarzyszka panienka" - Monika Jaruzelska
16. "Rodzina" - Monika Jaruzelska
17. "Prawdziwy cud" - Nicholas Sparks
18. "Od pierwszego wejrzenia" - Nikolas Sparks
19. "Jednym strzałem" - Lee Child
20. "W tajnej służbie" - Lee Child
21. "Chłopaki niech płaczą" Olaf Lubaszenko
22. "Skazani na ból" - Agnieszka Lingas- Łoniewska

A żeby nie kończyć tego wpisu na podsumowaniach pokaże mały komplet wydziergany całkiem niedawno. Zalegały mi 4 małe moteczki włóczki i postanowiłam je przerobić na czapkę i mini otulacz. Otulacz przydałby się większy ale materiału nie starczyło. Na golf da się go nosić.


I już zupełnie na koniec nasz nowy członek rodziny. Przedstawiam wam Marysię:


Tu jeszcze zbliżenie na uroczy nosek z czarna plamką.


Ale o Marysi napiszę więcej innym razem.

niedziela, 13 września 2015

Pierwsza skończona

 Jakiś czas temu Makneta zaprosiła mnie do udziału w wyzwaniu 12 chust w jeden rok. Niestety, jak przypuszczałam, ciężko jest mi wywiązywać się na czas z tego zobowiązania:( Jak dotąd mogę pochwalić się zaledwie jedną skończoną chustą. Drugiej co prawda brak na prawdę niewiele i wystarczyłby jeden wieczór, aby ją skończyć, ale zawsze znajdzie się coś pilniejszego.


Fragmenty tej chusty pokazywałam przy okazji WDiC. Teraz gotową prezentuje moja starsza córka. Wzór na chustę mam dzięki uprzejmości Erendis, która na swoim blogu prezentowała kilka chust wykonanych tym wzorem.
Teraz na szydełku sukienka, ale nie ta tęczowa, ponieważ na ubranie jej tego roku i tak nie miałabym szans, a pojawiła się potrzeba wykonania sukienki "wyjściowej". Tylko czy zdążę ją wykonać na czas.
Na koniec coś zabawnego znalezionego na fb


środa, 26 sierpnia 2015

I znowu mamy środę

  Ostatnio moje wpisy na blogu pojawiają się tylko w środy w ramach Wspólnego Dziergania i Czytania. Dobre i to, chociaż zaległości nie brakuje. Skończyłam szydełkową chustę, ale jeszcze nie wyprana czeka na oporządzenie, a następnie na sesję zdjęciową. Szydełkowa bluzeczka córki jak tylko powróci wraz z właścicielką z wakacji, również czeka na porządne zdjęcia. Jedynie w czytaniu nie mam zaległości." Prawdziwy cud" przeczytany. Teraz czytam "Chłopaki niech płaczą" Olafa Lubaszenki. Jest to rodzaj wywiadu, jaki z aktorem przeprowadził dziennikarz Paweł Piotrowicz. Pełnego zdania na temat tej książki jeszcze nie mam, ale nie żałuję, że po nią sięgnęłam.


Robótkowo- początek letniej sukienki. Nie jestem pewna czy uda mi się ją skończyć a tym bardziej ubrać tego lata, bo czasu na dzierganie niewiele. Ponadto mam trzy zobowiązania, które spowodują, że sukienka odsunięta zostanie na plan dalszy.

czwartek, 20 sierpnia 2015

Tym razem z poslizgiem

  Niestety tym razem nie udało mi się zamieścić posta w środę:( Oczywiście mam na myśli post w ramach Wspólnego dziergania i czytania organizowanego przez Maknetę. Zatem z jednodniowym poślizgiem przedstawiam co u mnie się czyta i dzierga.
Czyta całkiem sporo. Właśnie skończyłam "Jednym strzałem" Lee Childa .L. Child jest autorem 16 thrillerów, których bohaterem jest Jack Reacher-  niebezpieczny i inteligentny twardziel, obdarzony poczuciem humoru. To były żandarm ,któremu lepiej nie wchodzić w drogę. Mężczyźni go podziwiają, kobiety za nim szaleją. To kilka zdań z okładki celem wprowadzenia.
"Jednym strzałem"to historia pewnego snajpera, który biały dzień, w centrum miasta strzela do ludzi wychodzących z z pracy. Zabija pięć osób. Jest jednak przy tym bardzo nieostrożny- na miejscu zbrodni zostawia mnóstwo śladów. Sprawa wydaje się bardzo oczywista, sprawca schwytany w ciągu niespełna 48 godzin. Zdziwienie budzi jedynie fakt, że nie chce on rozmawiać z wynajętym przez siostrę adwokatem. Wypowiada jedynie dwa zdania: Mają niewłaściwego faceta. Sprowadźcie mi Jacka Reachera. Kiedy pojawia się Reacher sprawa, która wydawała się tak prosta i oczywista zaczyna się gmatwać i powoli ukazuje się jej drugie dno.
To już kolejna pozycja tego autora, którą czytałam. Lubię jego książki za ciekawą fabułę, wartką akcję i trudne do przewidzenia zakończenia. Polecam.
 Teraz dla kontrastu czytam romans Nicholasa Sparksa :Prawdziwy cud". Tak się zabawnie złożyło, że jakiś czas temu przeczytałam kontynuację tej książki p.t. "Od pierwszego wejrzenia", a dopiero teraz czytam część pierwszą. To historia miłosna. On - wzięty dziennikarz u szczytu kariery piszący artukuły do znanych czasopism w Nowym Jorku. Ona- śliczna bibliotekarka w małego miasteczka gdzieś w Pólnocej Karolinie. To lektura doskonała na lato z rodzaju lekkich, łatwych i przyjemnych.


Robótkowo natomiast skończyłam bluzkę dla córki i to dosłownie na styk, bo jeszcze wczoraj późnym wieczorem chowałam dziesiątki nitek, a już dzisiaj bluzka wraz z właścicielką pojechała na obóz taneczny. Zdjęcie bluzki zrobione bardzo szybko, późnym wieczorem przy marnym oświetleniu. Na lepsze trzeba będzie poczekać kilkanaście dni. Teraz kończę pechową chustę- tę o której pisałam, że zabrakło mi włóczki. Idzie szybko, więc powinnam ją skończyć jeszcze w tym tygodniu.

Od pledu na razie odpoczywam, ponieważ ma już spore rozmiary i dzierganie jego tym upale jest bardzo męczące. Wstrzymam się aż będzie chłodniej. Za to planów robótkowych mam bardzo wiele i tylko czasu ciągle za mało na ich realizację. Tym bardziej, że pracy w ogrodzie również nie brakuje.
A poniżej moje pierwsze ogrodowe zbiory- pierwszy ogórek i pierwsza cukinia.

środa, 12 sierpnia 2015

Coś tam czytam, coś tam dziergam

  Kolejna środa, zatem czas na Wspólne Dzierganie i Czytanie. Tym razem zmieniła się lektura. "Testament nierządnicy" przeczytany. Teraz lektura lekka, łatwa i przyjemna czyli "Stateczna i postrzelona Moniki Szwai. Książki tej autorki niemal wszystkie kobiety znają, więc nie będę się nad nią rozwodzić.


Natomiast nadal szydełkuję bluzkę dla córki. Obiecałam jej, że skończę ją przed 20 sierpnia, kiedy to wyjeżdża na obóz. Ale jest na to realna szansa, bo korpus mam niemal skończony

środa, 5 sierpnia 2015

Kolejna środa

  Tylko dzięki temu, że mam urlop udaje mi się na czas wstawiać posty w ramach Wspólnego Dziergania i Czytania organizowanego przez Maknetę.


Czytelniczo bez zmian, ale nic w tym dziwnego, bo "Testament nierządnicy" liczy sobie prawie 500 stron. Natomiast na zdjęciu nie ma pledu, tylko dwie inne robótki. Niestety nie oznacza to, że pled został skończony. W weekend skończyła mi się biała włóczka, a w zapasach brakowało mi w tym kolorze włóczki o podobnej, do stosowanej wcześniej, grubości. Żeby nie siedzieć z psutymi rękoma złapałam motek melanżu, który pozostał mi po entrelacowej chuście i postanowiłam zrobił z niego kolejną chustę, tym razem szydełkiem. Jednak tu  też włóczka skończyła się zanim chusta osiągnęła "noszalne" w moim odczuciu wymiary. Co zatem mi pozostało? Nic innego jak  wrócić do zaczętej jakiś czas temu bluzki z elementów dla starszej córki(!). Biała włóczka na pled dokupiona , ale i tak teraz na tapecie- a raczej na szydełku- owa bluzka. Może uda mi się zmobilizować i skończyć ją przed końcem lata.
Bardzo dziękuję za liczne pochwały mojego pledu zamieszczone pod poprzednim postem. W chwili obecnej mam go ponad połowę.
I jeszcze jedno- poprzedni post był 500- nym. Brawa dla Aurelii i Doris.