Obserwatorzy

środa, 6 maja 2015

W moim ogrodzie

  Co prawda dzisiaj środa, ale postu czytelniczego nie będzie. Niewiele ostatnio czytam, dziergam też z doskoku. Cały wolny czas pochłania mi ogród. Załapałam bakcyla:) Ale jak tu nie polubić prac w ogrodzie, kiedy wokół tyle się dzieje:. Kwitną drzewka owocowe:


Nowoposadzone maliny przyjęły się i juz maja pierwsze listki


Skalniaczek cieszy oczy kolorami :






Cieszy każda roślinka, która przyjęła się i zakwita


Jeszcze wiele pracy przede mną. Wielu posadzonych roślinek nie pamiętam nazw, ale ciągle się uczę.

Dziękuję za wszystkie wysłane sms-y na moją córkę. Niestety doszła jedynie do półfinału, ale i tak byliśmy z niej dumni. A ona bogatsza o doświadczenia postanowiła za rok spróbować jeszcze raz swoich sił.

niedziela, 12 kwietnia 2015

Prywatnie


   Jestem, żyję. Chociaż dziergam niewiele i czytam też już nieco mniej. Nadal dom pochłania mi większość wolnego czasu. Zakończyła się pierwsza część remontu- poddasze zrobione. Dzieci już w zasadzie przeprowadzone do swoich pokoi, chociaż czekamy jeszcze na część mebli. Przenosimy teraz rzeczy do garderoby, a przy okazji kolejny raz segregujemy. Teraz czeka nas remont instalacji grzewczej, a po nim remont jeszcze jednego pomieszczenia oraz salonu. Przenosimy też dziadka do innego pokoju- rodzice dostaną, zgodnie z wcześniejsza umową,  drugi pokój do dyspozycji.
Postaram się w wolnej chwili cyknąć kilka fotek góry, z której jestem bardzo zadowolona. Żałuję bardzo, że nie uwieczniłam stanu sprzed remontu.
Ogród też traktowany jest po macoszemu. Po zamontowaniu oczyszczalni straciliśmy śliwę oraz kilka krzewów, które posadziłam jesienią:( Na szczęście rośliny posadzone jesienią od frontu , przyjęły się i cieszą oko młode pędy wychodzące z ziemi. Ocalało też kilka roślinek na skalniaku. Tu też postaram się o fotki.
A na koniec mała prośba. Moja młodsza córka- Monika startuje w konkursie Miss nastolatek Ziemi Elbląskiej. Finał jest 18.04, ale teraz można oddać swój głos sms-em na miss portElu. Szczegóły znajdziecie TU i TU Jest oznaczona numerem 24. Jeżeli ktoś mógłby wysłać chociaż jednego sms-a będę wdzięczna

niedziela, 1 marca 2015

Mój ślimak

  Nieczęsto ma okazję pokazywać jakieś skończone dzieło. Dzisiaj niewielka rzecz- czapka, której wzór podobał mi się od dawna. Jak widać na zdjęciu-ślimak. Robiąc ją skorzystałam z uwag napisanych przez Dziunię


Włóczka  to pochodząca z zapasów Nicolette z nieistniejącego już Aniluxu.
Zużyłam niecały motek czyli ok. 100 metrów.

Gail musiałam spruć niemal do końca. To co mnie niepokoiło to środek, który źle się układał. Okazało się, że zrobiłam błąd zaraz w drugim powtórzeniu wzoru i ten błąd powtarzałam. Teraz już układa się dobrze. Na szczęście nie straciłam do tej chusty serca i dalej ją dziergam.

środa, 25 lutego 2015

Środowy post

 Dzisiaj środa i na szczęście zdążyłam z postem czytelniczo- dziewiarskim. W ubiegłym tygodniu mi nie wyszło, ale to nie znaczy, że nic się u mnie nie dzieje.


Tym razem mniej dziergam, a więcej czytam. Skończyłam "Wnuczkę do orzechów". Zaraz po niej przesłuchałam "I wciąż ją kocham" Nicholasa Sparksa. Po raz pierwszy sięgnęłam po audiobooka i to tylko dlatego, że natknęłam się na niego w bibliotece. Jestem mile zaskoczona tą książką. Wybrałam ją zupełnie przypadkowo i muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona tą pozycją. Jest to książka o miłości, która potrafi zmienić człowieka, wywrócić młodemu mężczyźnie świat do góry nogami, a po tym wszystkim ten młody mężczyzna potrafi zrezygnować z tej miłości dla dobra kobiety, którą kocha. Rzadko płaczę przy czytaniu, ale tym razem miałam łzy w oczach.
Razem z audiobookiem wypożyczyłam jeszcze kilka książek, m.in. zaintrygowana tytułem -"Teścową oddam od zaraz" Małgorzaty J. Kursy. Tym razem to lektura lekka, łatwa i przyjemna. Jest tu tytułowa męcząca teściowa, perypetie damsko- męskie a nawet zagadka kryminalna. Czyta się dobrze. Polecam.
A teraz sięgnęłam po "Polę"Magdaleny Zimny- Louis. Tu niewiele jeszcze mogę powiedzieć na temat lektury, bo za sobą przeczytanych zaledwie kilkanaście stron.
Dziergam natomiast ciągle jeszcze Gail i mam obawy czy aby czegoś nie pochrzaniłam we wzorze, bo dziwnie mi się ta chusta układa. A tak bardzo chciałabym ją już skończyć, bo w planach już mam kolejne robótki.

czwartek, 12 lutego 2015

A u mnie znowu czwartek

  Nijak mi nie wychodzi zamieszczanie postów czytelniczo- dzierganych w środy. Zatem z poślizgiem donoszę, że u mnie na drutach nadal Gail. Rośnie chusta, ale powoli. Skończyłam za to czytać "Okrutne żniwa" i teraz na tapecie coś znacznie lżejszego. A mianowicie "Wnuczka do orzechów" Małgorzaty Musierowicz. Uwielbiam książki tej autorki i mam je niemal wszystkie.



Poprzednia lektura, chociaż czytana z dużą rezerwą ze względu na poruszany w niej temat przemocy w rodzinie, zaskoczyła mnie. Przede wszystkim ku mojej radości autorka darowała sobie dokładne opisy najdrastyczniejszych scen, czego w podobnych książkach nie brakuje. Jedno mnie w tej książce  przeraziło- dzieci wychowane przez ojca alkoholika, pomimo wielu krzyw jakie zaznały z tego powodu, same w dorosłym życiu mają problem z nałogiem.

poniedziałek, 9 lutego 2015

Entrelacowa chusta

Entrelacowa chusta skończona już jakiś czas temu, tylko nie było okazji zrobić zdjęć. Dzisiaj się udało i chociaż nie wyszły one najlepiej pokazuję chociaż dwa.



Chusta robiona z akrylu, tak na próbę, z założeniem, że jak poradzę sobie ze wzorem to zrobię jeszcze jedną ze szlachetniejszej włóczki. Ze wzorem sobie poradziłam dzięki filmikom Intensywnie kreatywnej.

czwartek, 5 lutego 2015

Mój czytelniczy czwartek

 Kolejny raz nie zdążyłam z postem w środę:( Niestety środy mam na ogół pełne zajęć i zazwyczaj bardzo późno jestem tego dnia w domu. Sam post może i dałabym radę zamieścić, ale gorzej ze zdjęciami. Dzisiaj natomiast zdążyłam cyknąć fotkę w porze obiadu, ale na post zabrakło już czasu. Tyle wstępu.
Na drutach tym razem coś nowego. Entrelacowa chusta skończona, uprana i czeka tylko na sesję zdjęciową. Natomiast wyplatany otulacz na razie poszedł w odstawkę. Teraz zaczęłam dziergać Gail. Jak na razie dobrze mi idzie.


Natomiast lektura ta sama co tydzień temu, bo książka idzie opornie. Tematyka ciężka, więc raczej nie kusi mnie mnie jej czytanie po ciężkim dniu pracy. Ale zawzięłam sie- skończę ją na pewno.