Obserwatorzy

czwartek, 12 listopada 2020

CZWARTKOWE SPOTKANIA PRZY ROBÓTCE I LEKTURZE 2

 Kolejny czwartek. Zatem czas na robótkę przy lekturze. Robótkowo sweterek z poprzedniego tygodnia nie został skończony, ale jak to u mnie bywa. Coś innego wcisnęło się w kolejkę. Na druty wskoczył kokonek w takich pięknych jesiennych kolorach. Będzie z niego jesienna chusta dla pewnej miłej osoby.


Natomiast lektura inna, bo "cukiernię" skończyłam. W sumie skończyłam ją z przyjemnością i chętnie sięgnę po kolejną część.

Teraz zaczęłam czytać "Raj" Lizy Marklund. Bardzo lubię książki tej autorki. To kryminał, a jego główną bohaterką jest dziennikarka - Annika Bengtzon pracująca w gazecie "Kvallspressen". To kolejny kryminał tej autorki, po który sięgnęłąm. Akcja dzieje się w Sztokholmie. Tym razem w porcie znaleziono zwłoki dwóch mężczyzn. Na miejscu okazuje się ,że zginął ładunek papierosów wart 50 milionów koron. Do tego do Raju- fundacji pomagającej ofiarom zastraszania- trafia młoda imigrantka z Bośni.

 Kto jeszcze nie zna kryminałów Lizy Marklund, niech po nie sięgnie. Szczerze polecam.

Zapraszam do wspólnych czwartkowych spotkań. Kto nie dzierga, a tworzy w innych technikach, również jest mile widziany. Nie umiem dodać tzw żaby pod postem. Gdyby ktoś podpowiedział mi jak to zrobić, będę wdzięczna.

czwartek, 5 listopada 2020

CZWARTKOWE SPOTKANIA PRZY ROBÓTCE I LEKTURZE 1

Kilka lat temu jedna z blogowych koleżanek wprowadziła akcję pt."Wspólne dzierganie i czytanie". Co środę na jej blogu ukazywał się wpis na temat aktualnej lektury i robótki. Dodatkowo można było pod takim postem zamieszczać link do swoich blogowych wpisów w tym temacie. Zabawa cieszyła się dużym zainteresowaniem. Dzięki niej trafiłam na nowe blogi, a niejednokrotnie zachęcona wpisami , sięgałam po opisywane lektury. Niestety inicjatorka zabawy zniknęła z blogowego świata....Pomyślałam jednak, że może warto by zacząć tę zabawę na nowo. Co Wy na to?Środy mi jakoś nie bardzo pasowały. Proponuję zatem :

CZWARTKOWE SPOTKANIA PRZY ROBÓTCE I LEKTURZE

Gdyby ktoś podpowiedział mi jak pod wpisem umieścić załącznik (czasami jest to żaba), to wklejania linków do innych blogów, będę wdzięczna. O ile zajdą się chętni do udziału w zabawie. 

Zatem dzisiaj u mnie dzierga się sweterek- zwyklaczek z wełenki z dużej szpuli. Idzie wolno, bo jednocześnie kończę dwie inne robótki, ale nie będę tu wszystkich naraz pokazywać. A jeżeli chodzi o lekturę, to aktualnie jest to kolejna część Cukierni pod amorem Małgorzaty Gutowskiej- Adamczyk. Ta część nosi tytuł " Dziedzictwo Hryciów". Poprzednie części Cukierni czytałam jakieś dwa lata temu. Teraz , kiedy wpadła mi w ręce kolejna część trochę przypomniałam sobie poprzednie. Czyta się przyjemnie, ale albo mi się nieco gusta zmieniły, albo jest to - w moim odczuciu- słabsza pozycja.
 

Od jutra podobno zamykają biblioteki. Będzie okazja do przeczytania stosu książek z domowej biblioteczki, które już od dawna czekają na swoją kolej.

Kończąc zapraszam do wspólnej zabawy i wpisów na temat lektur i robótek .

wtorek, 3 listopada 2020

Nadrabiam zaległości

  Prawie miesiąc temu miałam urodziny i pewnie pominęłabym ten fakt tu na blogu, ale muszę podziękować osobie, która zawsze o moich urodzinach pamięta. Nie mam tu na myśli nikogo z rodziny, bo oni oczywiście pamiętają i kwiaty na zdjęciu są od męża.    


  Mam na myśli osobę, którą najpierw poznałam wirtualnie, a potem wiele lat temu, w realu. Ta osoba, to oczywiście Janeczka. Nie dość, że zawsze pamięta o moich urodzinach i imieninach, to jeszcze wie, że uwielbiam jej prace i często mnie nimi obdarowuje. Tym razem dostałam karteczkę z życzeniami oraz broszkę z kameą. Niestety ciężko jest zrobić zdjęcie tej broszce, ponieważ ma opalizujące tło. Ale musicie mi uwierzyć na słowo- jest cudna! Jeszcze raz Janeczko bardzo Ci dziękuję.


Kolejna zaległość to chusta. Zaczęta mniej więcej wczesną wiosną, skończona jakiś miesiąc temu wreszcie uprana, zblokowana, doczekała się jako takich zdjęć. Zdjęcia niestety w domu, bo przeziębienie nie pozwala na szaleństwa w plenerze.

Chusta zrobiona wzorem Halata (dostępny w internecie). Włóczka to flowers YarnArt. Szydełko 3,5.Zabrakło mi włóczki na dwa ostatnie rzędy, więc trochę kombinowałam z pożyczeniem z innego motka . Chusta wyszła całkiem sporych rozmiarów: 175x80. Wzór prosty, powtarzalny. Polecam.

                                                                                 
                                       



Zaległości mam jeszcze kilka w zanadrzu. Niektóre pokażę wkrótce, a inne jak dotrą do właścicieli.

A zakończenie zachód słońca widziany z mojego tarasu


                                      

niedziela, 11 października 2020

Czy ktoś tu jeszcze zagląda?

  To pytanie mnie nurtuje, Ale mimo wszystko postanowiłam nadal tutaj pokazywać moje prace.Zatem
 jestem. Po ponad 4 miesiącach ciszy.Jakoś trudno jest mi znaleźć czas na regularne wpisy, chociaż z drugiej strony tęsknię za czasem ,kiedy niemal każde włączenie komputera wiązało się z zaglądaniem tutaj oraz na blogi koleżanek. Teraz , kiedy dużo z dziergających koleżanek zadowala się wpisami na fb, coraz ciszej zrobiło się w blogowym świecie.
Przez ten czas mojej nieobecności zaległości mam bardzo dużo. Bo jednak stale coś robię. Ostatnio głównie jest to szydełkowanie. Tym razem pokażę dwie prace. Pierwsza to chusta robiona znanym w sieci wzorem flirt. Wykonałam ją z Flowersa. Nawet nie spodziewałam się, że z tej włóczki wyjdzie tak urokliwa chusta. Spodobała się nie tylko mnie i z sukcesem została wylicytowana na aukcji charytatywnej.



 

          

 

 Zdjęcia robione na początku lata.

 Druga praca to szal wykonany według schematu autorstwa Ani Rolczak. Miałam okazję brać udział w testach tego wzoru, za co jestem Ani bardzo wdzięczna Ania rozpisała ten wzór w czterech wersjach. Ja wybrałam szal.

 




niedziela, 31 maja 2020

Monotematycznie


Tak się zdarzyło, że znowu mam do pokazania  szydełkową chustę. Co więcej zrobione mam jeszcze dwie, ale nie wszystkie mogę naraz pokazać. Póki co prezentuję chustę o nazwie Zwyklaczek. Jest to wzór autorski Ani Rolczak, który miałam przyjemność testować. Był to mój pierwszy test. Tym bardziej jestem bardzo wdzięczna Ani za tę możliwość. Wzór jest prosty, ale bardzo wdzięczny w swej prostocie. Chusta wyszła zwiewna, w sam raz na okrycie ramion w letnie wieczory. Zrobiłam ją z kokonka 1100 m. Rozmiar gotowej chusty: 200x110 cm.
Zdjęć sporo, bo trudno było mi zdecydować, które wybrać.










Na koniec jeszcze mam prośbę. Brat naszej blogowej koleżanki Ani Michalak walczy z chłoniakiem, a co za tym idzie Ania zorganizowała zbiórkę na jego leczenie. Gdyby ktoś z osób tu zaglądających zechciał wpłacić symboliczną złotówkę albo wziąć udział w aukcjach na rzecz Artura, serdecznie zapraszam. Można też wystawić coś na aukcję, jeżeli ma ktoś chęć. Na aukcję poszła moja szaro- różowa chusta z poprzedniego posta. Tutaj link do zbiórki Artura: Artura Kamiński

niedziela, 17 maja 2020

Chusty

Znowu dawno mnie tu  nie było. Niestety. Ale mimo wszystko ciągle coś robię. Ostatnio sporo szydełkuję. Nawet czytanie poszło nieco w odstawkę.
Dzisiaj pokażę dwie chusty. Pierwsza zrobiona została według wzoru NEVERMORE. Dostępny na facebooku. Zrobiona z Yarn Art Flowers.




Druga , to znany w sieci mech z drobną modyfikacją. Zrobiona z kokonka 50/50 bawełna z akrylem.



niedziela, 1 marca 2020

Skończona chusta

 Już dawno miałam pokazać coś z moich robótek. Dziergam bowiem cały czas, ale w mizernym tempie z powodu ciągłego braku czasu. Do tego czasem coś trzeba spruć, bo albo coś nie tak leży jak powinno lub też koncepcja się zmieniła.
 Tym razem prezentuję chustę robioną  w ramach CAL-u wg wzoru Magdaleny Białek. Miałam poślizg z wykonaniem tej chusty, ponieważ zabrakło mi włóczki i musiałam dokupić ostatni kolor.














Jak już pisałam w ubiegłym roku nasza elbląska grupa dziergaczek rozrasta się. Oto krótka fotorelacja z ostatniego spotkania, na którym gościłyśmy nasze koleżanka z Trójmiasta.