Obserwatorzy

piątek, 6 sierpnia 2010

Wróciłam

Zaledwie kilka godzin temu wróciłam z urlopu i oczywiście musiałam się przywitać:-) Wróciliśmy o jeden dzień wcześniej, bo pogoda była w kratkę. Droga powrotna przebiegła nam "z przebojami" ale o tym, jak i o wielu wrażeniach z urlopu napiszę później. Teraz tylko dodam, że wróciłam zadowolona, opalona, pełna wrażeń, nowych znajomości (!) oraz z nowymi robótkami. Jednak na szczegóły musicie poczekać do jutra. Teraz tylko choć w części zajrzę na Wasze blogi.
I jeszcze na koniec jedna, bardzo ważna wiadomość- zdałam egzamin na 4!

wtorek, 27 lipca 2010

Wpadłam na chwilkę

Tak jak zapowiedziałam- dziś przyjechałam z urlopu na jeden dzień. Tak się złożyło, że trzeba było załatwić kilka spraw i chcąc nie chcąc przyjechać do domu. Pogoda jak wszędzie - nieciekawa, więc nie tak trudno było "kurort" opuścić.
Na urlopie wypoczywam aktywnie- z szydełkiem w dłoni:-) Niestety nic pokazać nie mogę, bo aparat ze mną nie przyjechał. Ale już teraz mogę zdradzić, że kilka nowych rzeczy powstaje.
Na koniec jeszcze informacja dla dzielnie trzymających za mnie kciuki- wszystko stanie się jasne w czwartek wieczorem. A teraz znikam. Już na dłużej, czyli do 7.08.

sobota, 24 lipca 2010

Urlop!!!

Nareszcie nadszedł wymarzony czas urlopu. Właśnie pakujemy się i za ok. 2 godz. wyjeżdżamy. Zatem znikam na ok. 2 tyg. Pojawię się w sieci raz czy dwa, ale nie więcej. Zabieram ze sobą zapas włóczek i ze dwie zaczęte robótki. Mam nadzieję, że będę miała czym pochwalić się po powrocie. Do zobaczenia w sierpniu!
Aha, zapomniałabym, wyniki egzaminu znane będą dopiero około wtorku:-( Zatem nadal proszę o trzymanie kciuków.

czwartek, 22 lipca 2010

Moje wygrane

Dzisiaj nie będzie robótkowo, tylko prezentowo. Do niedawna nie miałam szczęścia w żadnych losowaniach, ale zła passa chyba minęła, bo wygrałam Candy u agajaw.
A dzisiaj odebrałam paczkę z poczty. Trochę tam poleżała ta paczka, bo leniwy (oszczędny?) pan listonosz na jednym awizo zamieścił informację o paczce i o pismach urzędowych. Po owe pisma nie spieszyło mi się, a tego że czeka na mnie paczka nie doczytałam. Stąd opóźnienie w dostawie. Ale dość gadania. Zobaczcie co dostałam:
Była tam uszyta kuchenna "łapka", wierzch do poszewki na poduszkę, woreczek (przyda się na bieliznę w podróży), urocza karteczka od małej Emilki , widokówki oraz coś słodkiego co w błyskawicznym tempie zostało pożarte:-) przez moje córki. Syn się nie załapał, bo jest na wakacjach. Bardzo Ci, Agato, dziękuję!
Drugą paczkę dostałam dziś od Blasiuk. Jest to nagroda za odgadnięcie zagadki o ... listonoszu:-)
A to znalazłam w paczce:


Był tam śliczny wyszywany i oprawiony obrazek, zabawne świeczuszki, widokówka oraz herbatki. Ciekawa jestem skąd Beata wiedziała, że lubię grzańca. Tobie również, Beato, dziękuję pięknie za przesyłkę!

Jutro natomiast postaram się wysłać swoje zaległe paczki, a przynajmniej ich część, bo sporo się tego uzbierało.

Robótkowo siedzę jeszcze trochę w drobiazgach. Poza tym mam problem z moim zielonym topem. Zabraknie mi tego kordonka, a takiego samego nie dokupię. Rozmyślam nad połączeniem zieleni z bielą. Kolejny raz przymierzyłam moją nieskończoną chanelkę i chyba czeka mnie wielkie prucie. Cała górna część (ta zrobiona z elementów) ściągnęła się pod wpływem ciężaru nitki w dół i przez to sukienka ma zupełnie inny fason.

Zaczynam też powoli rozmyślać nad tym jakie włóczki na jakie projekty zabiorę ze sobą na urlop. Co roku coś ze sobą zabieram i wracam ze zrobionym przynajmniej jednym ciuszkiem.

niedziela, 18 lipca 2010

Wyniki Candy

Zgodnie z zapowiedzią dziś przyszedł czas na ogłoszenie wyników mojego Candy. Z powodów wyjazdowych losowanie odbyło się dopiero w godzinach wieczornych i co za tym idzie zdjęcie również wieczorową porą poczynione. Zatem przepraszam na jakość.
Do mojego Candy zgłosiło się 16 osób, jednak Ulkaaz nie bierze udziału w losowaniu, bo jako pierwsza odgadła imieninową zagadkę, więc nagrodę ma gwarantowaną. Ponadto decu-galeryjka zgłosiła się za późno i jej tez nie mogłam w losowaniu uwzględnić. Zatem losów było 14
i tyle jest w tym różowym pudełeczku, chociaż złośliwie poukładały się jeden na drugim.




A teraz... nie ma już co przedłużać. Moje motylki polecą do...






vena7


Przygotowując motylki trochę mi się ich namnożyło i okazało się, ze mogę nimi obdarować jeszcze dwie osoby. A są to:


agajaw


oraz

mamuchap
Zwyciężczyniom gratuluję! Vena7 poproszę o adres na maila: Lucyna1826@op.pl Adresy pozostałych dwóch dziewczyn mam jeszcze z mojej wymianki.

Bardzo dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze pod wczorajszym postem. Wierzcie mi- bardzo bym chciała, abyście miały rację. Pytano mnie o kierunek studiów- jest zgodny z moim zawodem- fizjoterapia. A godzina egzaminu bardzo nietypowa, ale tak to jest jak profesor chce jednego dnia załatwić obrony, rozdanie dyplomów, seminarium i jeszcze egzamin. Nasza grupa (bo rok podzielono na dwie grupy) weszła na salę ok. 19.30

sobota, 17 lipca 2010

Nikt nie zgadł

Tak jak wspominałam zagadka była trudna. Myląca była pora- sobota wieczór, ale nie o miłość chodziło. Przy okazji dodam, że chociaż o mężu w zasadzie nie piszę, to posiadam go- tego jednego, jedynego od blisko 16-u lat. A chodziło o... egzamin. Nic nie pisałam na blogu o tym, że od października ubiegłego roku podjęłam studia magisterskie (zachciało się studiować na stare lata). Rok studiów w zasadzie mam już za sobą i dziś wieczorem był ostatni egzamin. I to niestety trudny, z gatunku tych, co to jak się zaliczy, to w zasadzie studia ma się prawie za sobą.
Wyniki będą znane dopiero za tydzień (egzamin był pisemny), ale mam obawy, że mimo tych wszystkich trzymanych przez Was kciuków, poszedł marnie. I to nie tylko moje odczucie, bo pytania były trudne. Jeżeli moje przeczucia mnie nie zmylą to czeka mnie poprawka we wrześniu:-(
Ale póki co mam wakacje a za tydzień wyjeżdżam na urlop. Czas odpocząć.

Bardzo ważna sobota

Dziś totalnie nie na temat. A nawet nieco tajemniczo. Dziś jest dla mnie bardzo ważny dzień i bardzo Was proszę- trzymajcie za mnie kciuki w godzinach wieczornych - tak między godz. 19 a 21. Późnym wieczorem zdradzę o co chodziło, chociaż kusi mnie zrobić z tego zagadkę... Ale łatwa nie będzie...
No dobrze- spróbujcie zgadnąć dlaczego ta sobota jest dla mnie taka ważna. Czasu jest niewiele na zgadywanie, bo niecała doba. Powodzenia w zgadywaniu. A wieczorem pomyślcie o mnie, proszę.
Bardzo dziękuję wszystkim za komentarze pod moim ostatnim postem. Ich ilość mile mnie zaskoczyła.