Obserwatorzy

sobota, 14 maja 2011

Na różowo

Dziś pokazuję jedną z małych form jakimi zajmowałam się ostatnio. Oto sukieneczka dla chrześniaczki mojego męża i chociaż wydaje się niewielka, to pasuje, gdyż była mierzona w trakcie roboty. Brakuje jeszcze sznureczka bądź wstążeczki pod karczkiem, ale jeszcze nie zdecydowałam co to będzie.







Tu jeszcze zbliżenie karczka:


Wykonałam ją z bawełny Myra. Zużyłam niewiele ponad 4 motki. Został mi niecały jeden i kto wie czy nie wydziergam jeszcze do kompletu białego i kapelusika, które ozdobię tą włóczką od sukienki.
Wzór jest "wariacją na temat". Górę wymyśliłam sama i na oko zrobiłam obwód i rozdzieliłam oczka, bo dodać muszę, że jest to sukieneczka robiona od góry bezszwowo.


Teraz muszę dokończyć pewne zamówione rzeczy i powysyłać razem z różnymi wymiankowymi prezentami, bo zapisała się na kilka wymianek.


Bardzo dziękuję za pochwały mojego serwetkowca. Jestem z niego bardzo zadowolona. Nosi się dobrze. W komentarzach pytano mnie jak to zrobiłam, że dziergałam go na wykładzie. Otóż wykłady mam na dużej auli, a na roku jest nas około trzystu osób. Siadam zatem z boku (za filarem)tak, że nie jestem widoczna, o ile wykładowca nie schodzi na dól i nie wędruje między ławkami, co zdarza się bardzo rzadko. Szydełkując słucham o ile jest coś tego warte:-)

A tak przynajmniej łączę przyjemne z pożytecznym.

16 komentarzy:

  1. Piękna sukienusia. Widzę, że nie tylko ja wykonywałam robótkę dla małej księżniczki. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna sukienka, ja tez najbardziej lubię robić takie bezszwowe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Małe jest piękne"!!!
    i
    "Na sposoby są sposoby".
    To aż zdumiewające, że niektórzy tak potrafią przynudzać.
    Ale jest tez inna wersja:otóż ja jeśli robię sweter przy niby oglądaniu jakiegoś filmu - lepiej ten film pamiętam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Prześliczna!!!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Pieknna i kolor cudowny pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna kreacja dla małej królewny :)
    I kolor odpowiedni, nie wiem jak to jest, że dziewczynki uwielbiają różowy...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczna sukieneczka:) ja namiętnie drutowałam na wykładach, nawet jeśli siedziałam niebezpiecznie blisko...podobnie było na podyplomowych, tylko wtedy byłyśmy już dwie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczna sukieneczka. Spryciara z Ciebie, na wykładach szydełkujesz.Fajnie.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Sukienusia śliczna!
    A kapelusz wg mnie jet dobrym pomysłem, moja córka swego czasu miała kolekcję, niektóre dalej są w obiegu u młodszych koleżanek.Lubię:)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  10. Lucyś świetna sukieneczka ci wyszła i coś mi sie zdaje, że będzie ona "rosła" razem z posiadaczką tzn. będzie do wykorzystania nie tylko tego lata.
    jolad6

    OdpowiedzUsuń