Narobiło mi się ostatnio mnóstwo zaległości- zarówno tych
sciśle robótkowych, jak i innych, ale związanych z blogiem. Zaległości
robótkowe widać na paseczkach postępu, chociaż nie do końca
przedstawia on aktualny stan rzeczy zaczętych. Czasami jest tak , że zacznę jakąś niewielką robótkę, którą skończę zanim pomyślę o tym , żeby umieścić ją na paseczkach postępu. Tak się rzecz miała z nową serwetką zaczętą w
piatek, a skończoną wczoraj. Zdjęć
narazie nie będzie, bo robótka się blokuje.
Kolejna zaległość to album wędrowny, który na dniach muszę wysłać, a który jeszcze nie stał się albumem:-( Ale tu myślę, ze wystarczą dwa wieczory i rzecz
będzie skończona.
Zalegam też z wysłaniem kilku obiecanych przesyłek:-( Co prawda to tez
już na wykończeniu i lada dzień wszystko trafi na pocztę.
Nie
sk0
ńczyłam tez albumu ze zdjęciami z mojej
wymianki. Na szczęście doszły już wszystkie przesyłki i wszyscy odezwali się dosyłając zaległe zdjęcia. A zatem tu też lada dzień...
I jeszcze zalegam z odpowiedziami na komentarze, ale to
już nadrabiam.
Odpowiadając na komentarze:alicja11, dziękuję. Zresztą nie zawsze jestem taka
wytrwała w kończeniu robótki i pewnie, gdyby u nas święcenie trwało krócej, odpuściłabym sobie. Zazwyczaj
chodziliśmy ze święconką około południa.
WaIwona, dziękuję za pochwały. Taka serwetka to naprawdę nic trudnego. Piszesz, że wstyd się przyznać, że do koszyczka wkładasz serwetkę zakupioną w sklepie. To wyobraź sobie, że ja przez 15 lat używałam
serwetki, jaką dostałam w prezencie ślubnym. To dopiero wstyd, że wcześniej nic sobie nie wydziergałam.
beso_78, dziękuję. Widzę, że mamy ze sobą wiele wspólnego:-)
reni, Wredula, Anisa, lamika88, Zula, violetta666, moteczek, Zulka, Antosia, AgnieszkaMD dziękuję za miłe
słowa!
Małgosiu, dziękuję. Mam nadzieję, że wytrwasz w swoim postanowieniu, bo ja co roku sobie obiecywałam, że za rok na pewno zrobię serwetkę. Tak przez kilkanaście lat...
Antonina, cieszę się, ze upominek spodobał Ci się.
Dziękuję za słowa pocieszenia pod postem: "A miało być tak miło..."
Renia, witaj na moim blogu!
Вязалочка dziękuję...
Na koniec jeszcze jedna zaległość. Otóż w grudniu ubiegłego roku zapisałam się na
Tym blogu do udziału w zabawie
Podaj dalej. Prosiłam jego autorkę o trochę cierpliwości odnośnie zamieszczenia informacji o tej zabawie na moim blogu. Ale stwierdziłam, że już dłużej zwlekać nie wypada. A zatem zapraszam do zabawy.
Zasady są następujące:
1. Musisz posiadać własnego bloga.
2. Pierwsze 3 osoby, które umieszczą pod tym wpisem komentarz,w którym zgłoszę chęć wzięcia udziału w zabawie, otrzymają ode mnie mały, ręcznie robiony upominek, który wyślę w ciągu 365 dni.
3. Ty organizujesz taką samą zabawę u siebie i dajesz szansę kolejnym 3 osobom na prezent - od Ciebie.
4. Każdy Blogowicz może 3x
uczestniczyć w takiej zabawie.
To moja druga taka zabawa, więc zostanie mi do wykorzystanie jeszcze jedna szansa.