Obserwatorzy

poniedziałek, 26 maja 2014

Złośliwość przedmiotów martwych- czyli duży projekt część 4

Czas na kolejne doniesienia z pola robótkowych prac nad obrusem. Niestety brak zdjęć, ponieważ coś się stało z kartą w aparacie i nie zapisuje zdjęć. Chyba trzeba będzie kupić nową:(
Obrus rośnie, ale ostatnio w bardzo wolnym tempie. Stan na dzień dzisiejszy to 34/216 A miałam nadzieję trochę nadrobić zaległości, bo wg pierwotnego założenia miałam robić dwa elementy dziennie.
Na usprawiedliwienie dodam tylko, że mój syn miał maturę i mimo, że założyłam nie denerwować się tym faktem, to nie zawsze się to udawało. Ustny polski i angielski zdał bardzo dobrze, teraz czekamy na wyniki egzaminów pisemnych.
A poza tym praca, praca, praca no i ta realizacja marzenia. Jeszcze dwa miesiące...

poniedziałek, 19 maja 2014

Spóźniona relacja czyli duży projekt część 3

 Wczoraj nie wyrobiłam się z zamieszczeniem posta. Z jednodniowym poślizgiem prezentuję postępy pracy nad obrusem. Przybywa , ale nie w takim tempie jak bym sobie tego życzyła. Najważniejsze jednak, że obrus rośnie i nudzi mi się. Elementów przybywa- aktualnie jest ich 27/216.


Inne ujęcie:

Pierwsza szpula skończona.  Już wiem, że mi zabraknie dwóch- muszę czym prędzej zamówić.
Spódnica tez rośnie, ale jeszcze wolniej;(

niedziela, 11 maja 2014

Duży projekt część 2

 Coś ostatnio brak mi czasu na blogowanie. Z jednej strony szkoda, bo mało mnie tu na swoim blogu, że nie wspomnę o odwiedzaniu i komentarzach na innych blogach. A z drugiej strony cieszę się, bo moja nieobecność jest spowodowana spełnianiem mojego marzenia, o którym już wspominałam. Po okresie zastoju sprawy ruszyły:) Nie jest do końca tak jak sobie wymarzyłam, ale wszystko zmierza w dobrym kierunku. Tych co wspierają mnie duchowo proszę o dalsze wsparcie - wszelki dobre myśli, trzymanie kciuków, tudzież modlitwa, bardzo wskazane. Jak wszystko dobrze pójdzie to jeszcze tego lata moje marzenie przestanie być tajemnicą.
 A wracając do tematu posta. Obrus rosnie, chociaż z powodów wyżej wspomnianych, w dość wolnym tempie. W ubiegłą niedzielę elementów było 10/216. Teraz jest ich 18/216. Czekam kiedy skończy mi się pierwsza szpula nici, żebym w razie potrzeby zdążyła zamówić takie same.
Pierwsze zdjęcie zrobione wzdłuż stołu, a drugie w poprzek, bo tak będzie przyrastał.




W poprzednim poscie zakradł mi się błąd, który dostrzegła spostrzegawcza Kota. Obrus został zaczęty 30.04:) Błąd poprawiony.

niedziela, 4 maja 2014

Duży projekt część 1

Już dawno chodził mi po głowie pomysł zrobienia na szydełku dużego obrusa. Mój stół jest duży i do tego jeszcze się rozkłada, ale chciałam na początek zrobić obrus na wersję nierozłożoną. A żeby się nieco bardziej zmotywować do regularnej pracy postanowiłam pokazywać co tydzień moje postępy.
Zatem zaczynam. Data rozpoczęcia pracy 30.04


Obrus będzie się składał z elementów. Według wstępnych wyliczeń na całość potrzebuję 12x18 elementów co daje 216. Zatem długa droga przede mną.
Poniżej jeszcze zbliżenie elementu, ale już jakis czas temu robiłam z tych elementów serwetkę.


Żeby elementy mi się za szybko nie znudziły, nadal dłubię na szydełku spódnicę., Tuz po Świętach było jej tyle:

Stwierdziłam jednak, że za bardzo się rozszerza i sprułam pozostawiając około 10 cm. Teraz powoli rośnie. W środę zrobiłam jej zdjęcie razem z czytaną aktualnie książką, ale nie zamieściłam na czas posta. Pozostało zatem zdjęcie.


A o książce wspomnę w najbliższą środę:)

niedziela, 20 kwietnia 2014

WESOŁYCH ŚWIĄT!



Zdrowych. pogodnych Świąt Wielkanocnych

pełnych wiary, nadziei i miłości.
Radosnego, wiosennego nastroju,
serdecznych spotkań w gronie rodziny
i wśród przyjaciół
oraz wesołego Alleluja.

niedziela, 6 kwietnia 2014

O zaległościach i nie tylko

  Znowu narobiło mi się nieco zaległości. Tym razem dotyczą dwóch, dawno już zakończonych wymianek. Pierwsza z nich była Wymianka kawowa zorganizowana przez Małgosię z bloga Upominkowy świat. W tej wymiance moja para była Małgorzata Margas. Oto prezenty, jakie od niej otrzymałam w całości:


oraz zbliżenie na koralikowy komplecik:


Dziękuję obu Małgosiom- organizatorce za zorganizowanie zabawy oraz mojej wymiankowej parze za super prezenty!
Natomiast ja wysłałam komplet serwetek- takich w sam raz pod filiżankę lub kubek z kawą oraz jeszcze trochę przydasi, słodkości, no i oczywiście kawę.


Tu jeszcze serwetkowy komplet w pełnej krasie:


Kolejna zaległa wymianka to Wymianka Turkusowa zorganizowana przez Anię. Moją wymiankowa parą była Gosia Kosarga A oto co dostałam od Gosi w ramach wymianki:.


 Na zdjęciu brakuje czekolady, ale nie dotrwała do sesji zdjęciowej:)
Natomiast Gosi wysłałam takie prezenty:


Jeszcze zbliżenie na frywolitkową zakładkę


 oraz mój debiut- wysupłany naszyjnik

                         
                  Bardzo dziękuję Ani- organizatorce oraz Gosi za udaną wymiankę!        

A żeby nie było tylko o wymiankach pokażę nad czym teraz pracuję. Jest to nadal spódnica z poprzedniego posta, jednak uważni dostrzegą, że jednak się nieco zmieniła. Coś mi tam w niej u góry nie pasowało i sprułam ją do pierwszych dwóch rzędów. Teraz już straty nadrobiłam i na chwilę obecną spódnica prezentuje się tak:



Dziękuję za wszystkie miłe słowa w komentarzach. Moje marzenie, o którym ostatnio wspominałam jest trzyetapowe. Kiedy dwa pierwsze etapy dojdą do skutku dopiero będzie można zrealizować trzeci, finalny. Jest szansa, że pierwszy etap zostanie zrealizowany w tym tygodniu. Proszę o intensywne trzymanie kciuków i wirtualne przesłanie dobrej energii. Jak się wszystko zakończy na pewno pochwalę się tu na blogu. Proszę jeszcze o trochę cierpliwości. Nawet nie wiecie jak bardzo chciałabym, aby to wszystko udało się w jak najkrótszym czasie zrealizować.

środa, 2 kwietnia 2014

Wspólne czytanie i dzierganie

   Jestem, żyję, czytam i nawet coś tam dłubię. Zanim jednak opiszę co aktualnie czytam i co dłubię kilka słów wyjaśnienia mojej nieobecności na blogu. Marzec od pierwszych dni przyniósł mi rewolucyjne niemal zmiany. Tymczasem jeszcze wszystko w fazie załatwiania, więc na szczegóły jeszcze nie pora (coby nie zapeszyć). Dodam tylko, że spełnia się powoli jedno z moich najskrytszych marzeń;)
 A teraz czytelniczo- pokazywaną kilka tygodni temu "Lilkę" Kalicińskiej przeczytałam i spodobała mi się. Dla mnie to powieść o dojrzewaniu do miłości, zarówno tej damsko- męskiej, jak i siostrzanej, a także o odchodzeniu bliskich nam osób. O próbie pogodzenia się z tym co nieuniknione. Polecam.
Natomiast teraz na tapecie autobiografia pani Danuty Wałęsy "Marzenia i tajemnice" Bardzo lubię biografie, po tę sięgnęłam z czystej ciekawości. Czyta się bardzo przyjemnie. Nie sądziłam, że pani Danuta ma tak lekkie pióro.


O ile poprzednia książka została przeczytana, o tyle ostatnio pokazywana robótka- chusta Malukka nie została jeszcze skończona. Jakoś mnie ona znużyła i po prostu muszę ciut od niej odpocząć. Poza tym bardzo zatęskniłam za szydełkiem i zaczęłam dłubać spódnicę. Dokładniej to ta spódnica była zaczęta jeszcze jesienią ale jej nie skończyłam. Leżała sobie aż do teraz. Sięgnęłam po nią i stwierdziłam, ze nie podoba mi się wybrany poprzednio wzór. Zatem sprułam ją i zaczęłam od nowa zupełnie nowym wzorem. Na razie mi się podoba. Oby tak pozostało do końca.