Była nauka nowych wzorów:
Podziwianie prac innych oraz notowanie wzorów i kontaktów.
A tu już piękne prace w przeróżnych technikach. Na początek coś z qullingu (jeżeli źle napisałam nazwę tej techniki, przepraszam).
Szydełkowe anioły Janeczki:
Piękna frywolitkowa biżuteria:
"Druciany" szal Małgosi:
Niesamowity obraz- Ostatnia Wieczerza wyszywana krzyżykami:
Pięknych prac było dużo więcej. Ale nie wszystkie udało mi się sfotografować. W następnym poście pochwalę się Wam pięknymi frywolitkowymi kolczykami, które dostałam w prezencie. Muszę bowiem sfotografować je w odpowiednim świetle.
Wróciłyśmy zadowolone, pełne wrażeń i pomysłów na nowe prace. Zachęcone (przynajmniej ja) do podjęcia prób prac w nowych technikach. Jest szansa na takie regularne spotkania. Termin kolejnego został już ustalony.

