Obserwatorzy

wtorek, 19 października 2010

Summit

Skończyłam szal zwany Summitem. Co prawda jeszcze nie zblokowany, ale musiałam się nim pochwalić. Z braku manekina szal rozciągnęłam na krześle.


A tu omotana szalem (jeszcze nie schowane nitki).




Zrobiony z włóczki kaszmir himalaya. Jak wszystkie szale robiło się go dość monotonnie, ale chyba za jakiś czas zrobię sobie jeszcze jeden z innej włóczki. Bo obawiam się, że na dłuższą metę kaszmir nie sprawdzi się w noszeniu.

Bardzo dziękuję za liczne pochwały sweterka dla maluszka. A teraz zmykam, bo inne obowiązki wzywają. Przypominam o moim Candy

31 komentarzy:

  1. śliczny ... nietuzinkowy :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Co większą ilość ich widzę , tym bardziej też chcę taki;-)))
    Dziwne u kobiety... prawda?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy szal i efektowny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale kawal porządnej roboty .podziwiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo elegencki szal i ladnie zrobiony.

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ciekawy... ogromnie mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny szal. Bardzo podoba mi się ten wzór. Uśmiechu życzę i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękny szal aż żałuję że nie potrafię robić na drutach

    OdpowiedzUsuń
  9. to musi być bardzo delikatna włóczka
    bo szal wyszedł ci zwiewny

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo efektowny!!! I taki jak lubię...odpowiednio długi i szeroki...i pewnie odpowiednio długo się nad nim pracuje:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładny a ja się boję zacząć bo nie wiem czy podołam wydaje się taki trudny . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. No, no imponujacy szal. Gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
  13. Szal robi niesamowite wrażenie:)
    Świetny:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Włóczka Kashmir Himalaya doskonale się nosi, to jedna z moich ulubionych włóczek, mam ją właśnie znów na drutach ;) A szal wyszedł niezwykle imponujący, bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny czy ja się kiedyś zdobedę na to by go zrobić boję się go

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczny szal, pięknie się prezentuje! Ja mam jeden szal kaszmirowy, kupiłam go na jesień, ale tak grzał, że tylko na mrozy go noszę!

    OdpowiedzUsuń
  17. Hyba ju,z tylko ja nie mam tego szala nawet zaczełam go robic ale jakoś nie bardzo wiem jak to zrobić:(
    Pięknie Ci wyszedł:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny! Mam już opis jak go zrobić i mam zamiar dołączyć do właścicielek tego cuda :D
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudny , niestety mnie na niego zabrakło cierpliwości....

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny summit zobaczysz jaki przytulny i wbrew pozorom ciepły jest ten szal.A czemu twierdzisz,ze Himalaja Kaszmir nie sprawdzi się , zaczęłam kolejny z tej włóczki właśnie?

    OdpowiedzUsuń
  21. Lucynko, szal wyszedł przesliczny:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. śliczny:)ciekawy wzór:)dużo włóczki wagowo wyszło na ten szal?:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. O widzisz, Ty już masz, a jeszcze nie zaczęłam... Ślicznie wyszło :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Nawet z tymi nitkami widać, że śliczny Ci wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  25. W takim szalu to i zima nie straszna. Jest cudny:))

    OdpowiedzUsuń