Obserwatorzy

czwartek, 19 kwietnia 2012

Serwetki

Ostatnio jestem dość zapracowana zawodowo, przez co na robótki niewiele mi czasu zostaje. A i tak często się zdarza, że wieczorem zasypiam w fotelu z robótką w ręku po zrobieniu rządka lub dwóch.
Jeszcze przed Wielkanocą udało mi się zrobić dwie szydełkowe serwetki. Pierwsza zrobiona z myślą o naszym koszyczku na pieczywo, ale nie jestem z niej zbyt zadowolona. Zdecydowanie bardziej podobała mi się w gazecie na zdjęciu, niż po zrobieniu.



Druga skończona w Wielką sobotę rano miała swój debiut w koszyczku ze święconką. Z tej jestem bardzo zadowolona.

15 komentarzy:

  1. Lucynko... muszę przyznać Ci rację... Druga serwetka prezentuje się ładniej :) Ale myślę, że pierwszej też niczego nie brakuje :)

    Buziaki kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta druga to zdecydowanie mój typ :)
    Śliczne dziergadełka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. obie mi sie podobaja...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie się tam obie podobają bardzo. Życzę Ci odpoczynku, też mam w pracy gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
  5. obie są bardzo ładne :)) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
  6. Fascynujące, zrobiłyśmy taką samą serwetkę, mam na myśli tą pierwszą. Zobacz ja moja wygląda:
    http://koronkowarobota.blogspot.com/2012/03/serwetka-wielkanocna.html

    Przy okazji zapraszam na swój blog szydełkowy:
    http://koronkowarobota.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta druga rzeczywiście jest śliczna :))) od razu przykuwa uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Obie śliczne. U mnie tez serwetkowo. Lucynko wyslalam zdjecia ze spotkania do Ciebie, nie doszly? Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  9. Obie śliczne, choć druga rzeczywiście bardziej wpada w oko:)

    OdpowiedzUsuń