Obserwatorzy

wtorek, 13 listopada 2012

Prezentowo- koci post


 Pamiętacie moje niezapominajkowe candy? Główna nagroda poleciała do Atenkowa.
 Poza niezapominajkowymi upominkami dołożyłam jeszcze do paczuszki coś słodkiego oraz frywolitkowe kolczyki. O takie:

 Nagrodę niespodziankę wysłałam do Trojandy. Chciałam, aby upominek również miał coś z  niezapominajek. Postanowiłam ozdobić tym motywem świecę. Tu również dołączyłam frywolitkowe kolczyki, tylko o innym wzorze.

 Wzór kolczyków wymyśliłam sama- przynajmniej nigdzie wcześniej go nie widziałam.



Z kolei do Alex jako nagroda za odgadnięcie wakacyjnej zagadki poleciał komplet frywolitkowy
 oraz takie maleństwa dla jej córki.




 A na koniec zdjęcia naszego kotka, który... okazał się koteczką. Jeszcze nie zdecydowaliśmy się jakie imię będzie miała.

Tu mały szkodnik przeszkadzał mi w dzierganiu. Łapanie za druty uznała za świetną zabawę.


Na koniec zapraszam serdecznie na moją ŚwiątecznĄ wymiankę. Szczegóły i zapisy TU.

7 komentarzy:

  1. Lucynko! Fantastyczne frywolitki! Te kolczyki, które wymyśliłaś sama całkiem mnie oczarowaly.
    Kicia cudna! A druty sa bardzo fajne do łapania, nie wiedziałas o tym? A jak Fina? Dalej sie gniewa?
    Pozdrawiam serdecznie i głaski dla futerek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię niezapominajki:) Twoje fywolitki są urocze, szczególnie te kolczyki wg własnego wzoru. Kicia mała łobuziara:) Też chce się bawić nitkami:))

    OdpowiedzUsuń
  3. I komplecik jest mój! Mialam go dzis na rozmowie(cos jak wywiadówka tylko rodzic przychodzi z dzieckiem) u córki w szkole, ale niestety dzis to córka była gwiazdą,a nie biżuteria, musze znaleźć lepsza okazję do prezentacji :) Na spotkanie przedswiąteczne w pracy :) A kotek jak nie leon, to może Leosia, Lola, może jakoś tak? Pozdrawiam!!! I jeszcze raz dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. skąd ja to znam? Mój koteczek też okazał się kotką;)i Falkon został Falką. ... z Leona to fajna Lonia wychodzi:)
    Śliczne upominki porobiłaś dziewczynom.
    Ja próbowałam w miniony łikend "frywolitkować" i wydaje mi się to tak zawiłą sztuka, że chyba nigdy nie dojdę do etapu naszyjnika...

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny komplet zrobiłaś, ładne te kolczyki bardzo oryginalne. Koteczka słodka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne są Twoje frywolitki. Uwielbiam koty, ale sama nie mam więc troszeczkę Ci zazdroszczę takiego uroczego pupilka.

    OdpowiedzUsuń
  7. mam identyczne zdjęcie z moim kotem nawet myślałam w pierwszej chwili że to moje :)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń