I podziwiamy prace innych (a było co podziwiać):
poniedziałek, 4 października 2010
Gdańskie spotkanie robótkowe
I podziwiamy prace innych (a było co podziwiać):
piątek, 1 października 2010
Zapraszam na małe co nieco
1.Zapisy do 24 października do północy. Losowanie przeprowadzę następnego dnia.
2. Nagrody będą trzy- jedną z nich będzie widoczna na zdjęciu melanżowa serwetka. Drugą nagrodą będzie niespodzianka. Ale zapisując się na moje candy trzeba wybrać- czy decydujemy się na losowanie serwetki czy niespodzianki. To należy wyraźnie zaznaczyć w komentarzu.
3. Natomiast trzecią nagrodę- również niespodziankę zdobędzie osoba, która odgadnie (wybaczcie, ale lubię zagadki) dlaczego wybrałam datę 25.10 na losowanie candy. I żeby było sprawiedliwie- ta osoba już nie weźmie udziału w losowaniu pozostałych nagród.
4. Poza tym zasady- jak zwykle- zapisy w komentarzach pod tym postem. Mile widziana informacja na blogu o moim candy, ale nie jest to konieczne. Sprawdzać nie będę. Zatem zapraszam i życzę miłej zabawy.
środa, 29 września 2010
Informacyjnie
Druga sprawa- chodzi mi po głowie kolejna wymianka, ale biorąc pod uwagę różne opinie na temat takich zabaw oraz sytuacje kiedy uczestnicy nie wywiązują się z obietnic, zastanawiam się czy warto. Tym bardziej, że na trzy zorganizowane przeze mnie wymianki tylko jedna przebiega bez zastrzeżeń. Proszę napiszcie w komentarzach czy warto, Waszym zdaniem, coś zorganizować.
piątek, 24 września 2010
Pomocy powodzianom ciąg dalszy
A jeżeli znajdzie się ktoś kto nic o naszej małej akcji pomocy powodzianom nie wie, a chciałby się przyłączyć, serdecznie zapraszam.
środa, 22 września 2010
Lawendowe upominki
Przesyłka była pięknie opakowana.
A tu jeszcze zbliżenie woreczka:
Ja natomiast przygotowywałam niespodziankę dla Cornelki. Ona nie posiada swojego bloga, ale posiada go jej córka-Damar5. Oto co dla niej przygotowałam:
Zmieniając temat- chciałabym wszystkim podziękować za pochwały moich woreczków i zaczątków szala. Zachęcona tymi pochwałami podgoniłam tę robótkę dość znacznie i teraz mam go dwa razy tyle co widać było na wczorajszym zdjęciu.
I jeszcze jedno- wezwałam do maszyny fachowca (naszego dawnego sąsiada), który zajął się nią doskonale. Zajęło mu to 2,5 godz. ,ale maszyna ma teraz wszystko dokręcone, wyregulowane, naoliwione. I za wszystko zapłaciłam jedynie 20 zł. Po jego wizycie doszłam do wniosku, że teraz takich fachowców jak on (człowiek dobrze po siedemdziesiątce)już nie ma, a szkoda.
Maszyna szyje doskonale. Pierwsze saszetki zostały uszyte i jutro zapakowane w moje woreczki polecą w świat. Mam nadzieję, że komuś sprawią choć odrobinę radości.
wtorek, 21 września 2010
Lawendowe woreczki
Zanim uda mi się uszyć te saszetki zobaczcie jak wyglądają moje woreczki.
sobota, 18 września 2010
Na pocieszenie
A ja po raz kolejny dziękuję za uroczą niespodziankę!
Powoli wracam do zdrowia. Gardło już prawie mnie nie boli, katar tez zmniejszył się i tyko kaszel nadal dokucza. A robótkowo cały czas działam. większości rzeczy jeszcze pokazać nie mogę a inne jeszcze nie skończone. Jako pierwsza będzie gotowa bluzeczka z cable. Ale pokazać ją będę mogła raczej dopiero w poniedziałek.
Janeczka, blasiuk, Iga, tkaitka, Antonina, Ela3s, beso_78, agajaw, reni, Aurelia, Elżunia, Zula, alicja11, Magosia, ta Magda, Beata, AgnieszkaMD, Agus2003, bozenas, Yrsa bardzo dziękuję za wszystkie życzenia powrotu do zdrowia i dobre rady! Jesteście kochane!

