Po dość długiej przerwie wzięłam ostatnio udział w dwóch wymiankach. Dzisiaj pochwalę się tym, co dostałam w wymiance pastelowej od Joasi z bloga Uolinki. Uzgodniłyśmy mailowo co najbardziej chciałybyśmy dostać. Ja poprosiłam o notes do moich robótek. I dostałam śłiczny notes, ale nie tylko. W przesyłce znalazłam jeszcze zakładkę, kalendarzyk, uroczą karteczkę, sól do kąpieli oraz masosolniaczki, które niestety nie przeżyły podróży przez Polskę. Zdjęcie pożyczyłam z bloga organizatorki wymianki- Małgorzaty, bo jestem tak zabiegana, że ciągle nie mam kiedy zrobić stosownych zdjęć.
Natomiast Joasia poprosiła o coś z biżuterii frywolitkowej lub sutaszowej. Zdecydowałam się zrobić coś z frywolitki. Nie wiedziałam czy Joasia lubi nosić biżuterię w kompletach więc na wszelki wypadek zrobiłam osobny naszyjnik i kolczyki. Tu całość przesyłki wraz z przydasiami, herbatkami i słodkościami:
A tu już sam naszyjnik
i kolczyki
Wczoraj minęła kolejna środa i znowu nie udało mi się zamieścić posta. Co nie znaczy, że nic nie czytam ani nie dziergam. Czytam nawet sporo i dziergam też. Może w następną środę zdążę z postem, bo właśnie wylądowałam na zwolnieniu. Dopadło mnie przeziębienie, a odkąd zdarzyło mi się dwukrotnie przeżyć poinfekcyjne zapalenie stawów po niedoleczonej anginie ( ból okropny, jakiego wrogowi nie życzę), wolę "dmuchać na zimne".
3267 - Anielica na letniej łące
3 dni temu

