Obserwatorzy

czwartek, 17 lutego 2011

Coś wydłubałam

Powoli nadrabiam zaległości w wysyłce różnych wygranych z mojego bloga. Wiem, że trwa to długo, wybaczcie, ale na pewno każdy swoją wygraną dostanie. Tym razem poleciała do Ines wygrana z mojego październikowego (niestety) candy. Była to nagroda pocieszenia, bo główna już dano jest u wylosowanej osoby. Dla Ines przygotowałam baktusa i mitenki w jej ulubionym kolorze. Podobno podobały się.
Teraz zamiast kończyć coś z wielu zaczętych rzeczy, mam na szydełku sukieneczkę dla pewnej dwulatki. Zdjęcia pokażę wkrótce.

5 komentarzy:

  1. Fajniutki ten komplecik :) na pewno spodoba się nowej właścicielce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ba nawet się nosi:D A Batony zeżarłam dlatego nie ma ich na fotkach u mnie:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Prezent rewelacyjny - pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny komplet nie dziwie się,że się spodobał. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Zrobiłaś śliczny komplecik :).

    OdpowiedzUsuń